Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego jako operator Polskiej Restauracji zaprasza do restauracji w Szanghaju. Odwiedzający Światową Wystawę EXPO 2010 mogą w pełni smakować potrawy oferowane w polskim menu, które z pewnością zaspokoi podniebienie każdego smakosza. Chińczycy oraz uczestnicy Światowej Wystawy EXPO 2010 to liczni goście Polskiej Restauracji. Dobra kuchnia, a zwłaszcza wielodaniowe posiłki celebrowane z rodziną to dla nich atrakcja. Długim godzinom oczekiwania na wejście do Pawilonu Polskiego towarzyszą degustacje polskich rarytasów.
Agnieszka Różańska, UPEMI kierująca Restauracją Polską w naszym pawilonie od początku nie miała wątpliwości, jak nakarmi Chińczyków. To nie ma być polska kuchnia dopasowana do chińskich gustów, tylko prawdziwe polskie smaki. Przyprawy – majeranek, tymianek, liście laurowe, pieprz. Żadnych miejscowych polepszaczy smaku ani sosu sojowego. Jeśli imbir, to suszony, tarty jako dodatek do piernika. Śliwki, owszem, ale do faszerowania schabu, a nie jako ulubiony przez Chińczyków sos do mięsa.
Wielonarodowość i kulturowość na EXPO 2010 to wspaniała okazja by ukazać wspaniałe smaki każdego z narodów. Na dobre piwo idzie się do Niemców, Czechów i Belgów, na chińskie Tsingtao do irlandzkiego pubu, gdzie można wypić je w naprawdę irlandzkiej atmosferze. Norwegowie postanowili zaimponować łososiem i krewetkami, które stale dowożą samolotami. Meksykanie tak jak poprzednio w Nagoi mają wszystko: tortille, nachosy, tacos popijane margaritą albo samą tequilą. U Brazylijczyków króluje feijoada completa – danie z czarnej fasoli gotowanej z kilkoma rodzajami mięsa podawanymi z plasterkami słodkiej pomarańczy.
Na dobrą restaurację narodową z quichem i półsurową piersią kaczki pokusili się Francuzi. Tylko jest tam bardzo drogo i pracownicy pawilonu Francji stołują się w Restauracji Polskiej w której karta dań jest gruba i ciężka, ale od początku do końca polska – układał ją kucharz Jacek Nawrocki. Wśród zakąsek śledź i tatar, galaretka z nóżek i dalej jadłospis jak z polskich knajp przydrożnych. Chińczycy o każdej potrawie chcą wiedzieć wszystko i nie zadowalają ich zdjęcia zamieszczone obok nazwy dania. Pytają, z czym i jak to się je.
Chińczycy stale porównują swoje posiłki z naszymi i jest to dla nich bardzo dużym zaskoczeniem gdyż od naszych polskich pierogów oczekiwano iż będą podobne do chińskich ( małe bułeczki gotowane na parze podawane najczęściej na śniadanie albo elegancki podwieczorek). W Restauracji Polskiej pierogi są takie, jakie znamy – wypełnione kiszoną w pawilonie kapustą lub mięsem. Jest jeszcze wersja „szlachecka” – z kartoflami i boczkiem. „Szlacheckie” nadzienie musiało zastąpić ruskie, gdyż biały ser jest w Szanghaju niedostępny.
EXPO 2010 zdobywa tradycyjny polski żurek (zakwaszanym w pawilonowej kuchni) w którym pływa niemiecka biała kiełbasa. Dopiero w ostatni czwartek polscy producenci mięsa otrzymali od chińskich władz certyfikaty uprawniające do eksportu na ten rynek. W Polskim tatar tak smakuje, że przepis trzeba odbijać na ksero. Podobnie flaki. Chińczycy jak nikt rozumieją, że pomyłką jest wybieranie jedynie szlachetnych części zwierzęcia. Golonka peklowana, gotowana i pieczona cieszy się również ogromnym powodzeniem.
Od rosołu Chińczycy oczekiwali, że oprócz kluseczek będzie zawierał mięso kurczaka. Tak wyglądają chińskie zupy, które nie bywają czystymi bulionami
Atrakcją polskiej restauracji są pokazy gotowania. Wtedy Jacek Nawrocki wystawia palniki w restauracji, na blacie sieka produkty, tłum gęstnieje. Potem degustacja, trudno się dopchać. I nie dlatego, że pokaz jest darmowy. Chodzi o to, że coś się dzieje.
Restauracja Polska czynna jest od godz. 10 rano przez 12 godzin. Czasami goście, wśród nich masowo pracownicy innych pawilonów narodowych, zwłaszcza Niemcy, Francuzi, jeszcze przeciągają godziny zamknięcia o kwadrans.
Agnieszka Różańska, UPEMI planuje kolejne restauracje w Chinach. Jeśli mogą być włoskie, francuskie, hiszpańskie, to czemu nie polskie. Im nasze jedzenie smakuje toteż Światowa Wystawa EXPO 2010 jest doskonałym miejscem by wypromować nie tylko polską kuchnię ale także kulturę i kraj oraz jego bardzo szerokie możliwości.
